Skip to main content
Oblężenie Sarajewa — wspomnienie tego, co się wydarzyło

Oblężenie Sarajewa — wspomnienie tego, co się wydarzyło

Opublikowano:

5 kwietnia 1992 roku przez Sarajewo przeszedł marsz pokojowy 50 000 ludzi. Uzbroieni mężczyźni otworzyli ogień z hotelu Holiday Inn — zajętego wówczas przez serbskich nacjonalistycznych paramilitarnych — zabijając dwie młode kobiety na czele pochodu.

Następnego dnia miasto było już okrążone.

Oblężenie, które rozpoczęło się w kwietniu 1992 roku, nie zakończyło się aż do lutego 1996 roku. Tysiąc czterysta dwadzieścia pięć dni. Dłużej niż oblężenie Leningradu. Dłużej niż jakiekolwiek oblężenie stolicy we współczesnej historii wojen. Gdy się skończyło, zginęło blisko 14 000 osób, w tym ponad 5000 cywilów. Około 1000 ofiar stanowiły dzieci.

To nie jest łatwy materiał. Ale dla odwiedzających Sarajewo jego zrozumienie jest częścią zrozumienia samego miasta.

Dlaczego tutaj możliwa była wojna

Jugosławia rozpadła się w wyniku splotu polityki nacjonalistycznej, zapaści gospodarczej i strategicznych błędnych kalkulacji, które historycy wciąż próbują pojąć w pełni. Krótka wersja dla odwiedzającego: Bośnia ogłosiła niepodległość w marcu 1992 roku, w ślad za Słowenią i Chorwacją. Bośniackie kierownictwo polityczne Serbów, popierane przez Jugosłowiańską Armię Ludową, odmówiło uznania suwerenności Bośni. Oblężenie było próbą zmuszenia miasta i kraju do kapitulacji.

Przewodnik o wojnach jugosłowiańskich dostarcza szerszego kontekstu. Dla Sarajewa kluczowa jest geografia: miasto leży w kotlinie otoczonej górami i wzgórzami. Te wzgórza dawały oblężającym ogromną przewagę. Mogli strzelać z góry w miasto; obrońcy w dolinie nie mogli skutecznie odpowiadać ogniem.

Życie codzienne w czasie oblężenia

Przez większość oblężenia miasto nie miało bieżącej wody, miało przerywane zasilanie elektryczne i prawie nie miało paliwa do ogrzewania. Dostawy żywności przychodziły przez tunel — Tunel Nadziei, wykopany ręcznie pod kontrolowanym przez ONZ pasem startowym lotniska — z ogromnym ryzykiem dla transportujących. Tunel miał około 800 metrów długości i metr wysokości; ludzie czołgali się przez niego z zaopatrzeniem lub uciekając z miasta.

Snajperzy rozmieszczeni na wzgórzach czynili poruszanie się pewnymi ulicami skrajnie niebezpiecznym. Ulica Snajperów — dziś główna aleja Zmaja od Bosne — była najbardziej znana: szeroka droga wystawiona na ogień ze wzgórz, wzdłuż której stały opancerzone pojazdy ONZ stanowiące minimalną psychologiczną barierę. Mieszkańcy przebiegali przez odsłonięte skrzyżowania. Dzieci uczyły się konkretnych tras do szkoły, które wykorzystywały budynki jako osłony.

Szacuje się, że w najgorszych dniach na miasto spadało 14 000–18 000 pocisków. Średnia przez cały czas oblężenia wynosiła około 329 pocisków dziennie. Trafiane były rynki, szpitale, meczety, kościoły, biblioteki i bloki mieszkalne.

Vijećnica — Biblioteka Narodowa — została ostrzelana i spalona w sierpniu 1992 roku. Zniszczeniu uległo szacunkowo 1,5 miliona ksiąg i rękopisów, w tym nieocenione dokumenty historyczne i Haggada sarajewska (która przeżyła schowana w skarbcu).

Sarajewskie róże

Chodząc ulicami starego miasta, spojrzyj pod nogi. Zobaczysz gwiazdkowe kratki po odłamkach pocisków, niektóre wypełnione czerwoną żywicą. To sarajewskie róże — punkty trafień moździerzowych upamiętnione w latach po wojnie, gdzie czerwona żywica symbolizuje krew.

Nie wszystkie kratki zostały wypełnione. Róże pojawiają się w miejscach, gdzie jeden pocisk zabił wiele osób — zazwyczaj na targowiskach lub w punktach zgromadzeń. Są małe, łatwe do przeoczenia i wszędzie, gdy zaczniesz ich szukać.

Następstwa i co oznaczają dla odwiedzających

Wojna zakończyła się w listopadzie 1995 roku porozumieniem w Dayton. Oblężenie formalnie zakończyło się w lutym 1996 roku, gdy siły serbskie wycofały się ze wzgórz.

Fizyczna odbudowa Sarajewa jest w dużej mierze zakończona — miasto jest funkcjonalne, w centrum zmodernizowane, odnowione. Ale ludzie, którzy przeżyli oblężenie, mają dziś pięćdziesiąt kilka i sześćdziesiąt kilka lat. Ich dzieci dorastały w jego trakcie. Wnuki wychowywane są w jego cieniu.

Oznacza to, że znaczna część ludzi, których spotkasz w Sarajewie — właściciele kawiarni, przewodnicy, sprzedawcy na targach, pracownicy hoteli — ma bezpośredni osobisty związek z tym, co tu się wydarzyło. To nie jest starożytna historia. To żywa pamięć, często wyrazista żywa pamięć.

Zachowuj się stosownie do tego. Oblężenie nie jest atrakcją turystyki mrocznej. To historia przeżycia czyjchś rodziców. Podejdź do niej z takim samym szacunkiem, z jakim rozmawiałbyś o każdej osobistej stracie.

Co warto odwiedzić

Kilka miejsc sprawia, że historia staje się namacalna:

Muzeum Tunelu Nadziei (Tunel Spasa) jest najczęściej odwiedzane. Prowadzona przez przewodnika wycieczka po wojennej Bośni i Tunelu kontekstualizuje cały ten okres i sprawia, że tunel staje się czymś znaczącym, a nie tylko osobliwością.

Muzeum Dzieciństwa Wojennego przy Ferhadiji gromadzi drobne przedmioty z osobistych doświadczeń oblężenia — zabawkę, parę butów, list. Jest niewielkie i głęboko poruszające.

Sarajewskie róże są wszędzie, choć przewodnik pokaże ci, które są najważniejsze.

Okolica Ulicy Snajperów wygląda dziś jak zwykła aleja. Wiedząc, co tu się działo, inaczej ją postrzegasz.

Cmentarz Kovači, na wzgórzu powyżej Baščaršiji, mieści tysiące białych nagrobków z datami 1992–1995.

Nie musisz odwiedzać wszystkich tych miejsc. Ale zrozumienie kontekstu przynajmniej niektórych z nich zmieni to, czym Sarajewo będzie dla ciebie.

Słowo o złożoności

Bośniacka wojna to nie była prosta historia ofiar i sprawców. W Sarajewie byli Serbowie, którzy bronili miasta razem z Boszniakami i Chorwatami. Wśród oblężających byli ludzie zmanipulowani, zmuszeni i tacy, którzy dopuszczali się celowych okrucieństw. Reakcja społeczności międzynarodowej była powolna, niewystarczająca i kształtowana przez geopolityczne kalkulacje, które pozostawiały cywilów na śmierć.

Żadna z tych złożoności nie umniejsza cierpień ludzi, którzy przeżyli oblężenie. Warto jednak o niej pamiętać podczas wizyty — ta historia nie jest prosta, i miasto nie udaje, że jest.

To, co Sarajewo robi — cicho i niezwykle — to być nadal Sarajewem. Kawiarnie są pełne. Latem na placu starego miasta gra muzyka. Młodzi ludzie śmieją się na tych samych ulicach, na których ich dziadkowie uciekali przed snajperami.

Zwróć na to uwagę też.